Podbiał, wspaniałe liście…

Podbiał kto o nim nie słyszał…

podbiałChciałbym umrzeć zdrowy… Ostatnio na stronie „powieści pamiętnika” we wpisie:  Życie w samotności… ujawniłem własne przemyślenia w tej kwestii. Teraz chciałbym się skupić na dzisiejszym obiedzie, a właściwie na drugiej składowej tego, co ukrywa się pod tym słowem. W Polsce był kiedyś taki zwyczaj, że obiad składał się z dwu dań i deseru. Dzisiaj spłaszczyło się to jedynie do części treściwej, tuczliwej, czyli dania drugiego. Ja pozostaję przy tradycji. Nad dzisiejszą zupą nie będę się rozwodził, bo zupę z pokrzywy opisywałem już w innym wpisie, a takowa zagościła ponownie na moim stole. Zajmijmy się więc podbiałem.
Podbiał to roślina znana jednak idę o zakład, że jedynie ze słyszenia w zasadzie nawet nikt nie wie, jak wygląda. W sklepach internetowych kilogram suszu tej astrowatej rośliny leczniczej kosztuje około stu złotych. Drogo, bo w lesie można bez żadnego problemu pozyskać kilka kilogramów podczas jednego spaceru. Ja zbieram na leśnej dróżce niedaleko leśniczówki. Liście podbiału przyjemne w dotyku aksamitne posłużyły mi dzisiaj do wyprodukowania gołąbków — trochę na modłę azjatycką. Aby przygotować danie, potrzebne są; cebula grzyby, ryż, ocet balsamiczny, sos sojowy, cukier i oczywiście podbiał. Liście po umyciu gotujemy przez kilka minut, aby zmiękły. W międzyczasie gotujemy też ryż. Na patelni szklimy cebule, dokładamy grzyby, ja wykorzystałem ze słoika z zeszłorocznych zbiorów. Następnie dodajemy ryż, doprawiamy sosem sojowym, octem balsamicznym i cukrem. Utworzony w ten sposób farsz zawijamy w liście podbiału, przekładamy do głębokiej patelni i na oliwie z oliwek podsmażmy — dusimy około trzydziestu minut. Ot i całe danie gotowe. Oczywiście możemy do tego zrobić np. sos grzybowy i ugotować ziemniaki. Jednak dane jest na tyle dobre, że smakuje przednio bez tych dodatków.
Mógłbym napisać, że podbiał to roślina stosowana w schorzeniach przewodu pokarmowego działająca rozkurczowo jednak o tym można przeczytać szeroko na wszystkich innych stronach intranetowych. Może jedynie napiszę to, co trudniej znaleźć. Podbiał zawiera niewielkie ilości alkaloidów pirolizydynowych, które mają fatalny wpływ na nasza wątrobę oraz właściwości rakotwórcze. Nie zaleca się więc spożywania leków zawierających podbiał dłużej niż 6 tygodni. Oczywiście okazjonalne jedzenie jest całkowicie niegroźne – za; dr hab. Łuczaj.


Produced by Lampart and tagged , , , , - 6 komentarze.

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


error: Content is protected !!