Pora na dynię…

dyniaDynie to rośliny z rodziny dyniowatych obejmujące ok. 20 gatunków. Dzielą się na jadalne i ozdobne. Posiadają różne kolory białe czy czerwone, a nawet niebieskawe. Odmianą dyni jest np. kabaczek przez niektórych zwany z włoska cukinią. W stanie dzikim dynie występują w strefach Ameryki klimatu gorącego i ciepłego. Niektóre odmiany rosną tam do wagi 200 – 800 kg. Pierwotnie historia dyni zaczyna się w meksyku. Indianie meksykańscy chyba jako pierwsi zaczęli cenić jej zdrowotne właściwości. Dzisiaj jednak prym w produkcji dyni przejął stan Illinois w USA. Pierwsze ciasto dyniowe również wymyślono w Ameryce. Wykonywano je zaskakująco prosto; wydrążoną dynię zalewano miodem i mlekiem zasypywano przyprawami i pieczono.

W internecie można przeczytać:

Dynia może zapobiec nowotworomdynia-z-natka
Dynia jest bogata w beta-karoten – to pomarańczowy, czerwony i żółty barwnik roślinny (to dzięki niemu dynia ma tak intensywny kolor) i jednocześnie substancja o właściwościach leczniczych. Beta-karoten – podobnie jak wszystkie karotenoidy – jest przeciwutleniaczem, co oznacza, że hamuje szkodliwe procesy oksydacyjne, a co za tym idzie – może zapobiegać rozwojowi chorób nowotworowych. Badania wykazały, że spożywanie dyni zmniejsza ryzyko wystąpienia nowotworu żołądka, raka piersi, raka płuc i raka jelita grubego.

Niestety w tego typu opisach straszy niewiedza. Beta karoten jest na pewno zdrowy jednak teoria przeciwutleniaczy i antyoksydantów już dawno została obalona – między innymi przez jej twórcę. Wiele firm, zwłaszcza kosmetycznych, ignoruje jednak ten fakt, słusznie uważając, że nie wiele osób dokona heroicznego wysiłku…tak wysiłku, bo  aby się tego dowiedzieć, potrzebny jest wielki trud – chęć posiadania wiedzy, a co za tym idzie czytanie… jeśli z chęcią posiadania wiedzy, jeszcze co niektórzy sobie radzą, to już z czytaniem nie koniecznie, a co za tym idzie poziom wiedzy w tej dziedzinie w społeczeństwie jest zerowy lub oparty o reklamę firm zainteresowanych sprzedażą. Niby dobrze… bo jak by się napędzała gospodarka gdyby większość „elektoratu” nie dawała sobie wcisnąć kitu? No ale wróćmy do naszej dyni…

Co wiemy na pewno; w dyni mamy witaminy A, B1, B2, C, PP, minerały: fosfor, żelazo, wapń, potas i magnez. Wiemy też, że jest niskokaloryczna i beztłuszczowa. Zawiera także pektyny i kwasy organiczne. W pestkach znajdują się białka, witamina E i mikroelementy – selen, magnez, cynk, miedź i mangan. W związku z tym pestki stosowane są przy schorzeniach; zapalenie nerek i pęcherza moczowego. Dynia tez jest świetna w leczeniach chorób skórnych, zawiera sporo cynku więc radzi sobie z trądzikiem, opryszczkami, nawet wpływa na rany wewnętrzne jak wrzody żołądka.

zupa-dyniowaPoczytawszy o dyni, proponuję zerwać i uczynić jako ja dzisiaj – zupę dyniową…

Zupa dyniowa:

Dynia ziemniaki marchewka, pomarańcza czosnek,  imbir curry bulion miód oliwa cebula

Warzywa dobieramy; dwie części dyni i po jednej części każdego warzywa. Warzywa obieramy, kroimy w kostkę, czosnek siekamy, całość wrzucamy na rozgrzaną oliwę w woku. Kiedy warzywa zaczynają mięknąc zalewamy wszystko rosołem lub bulionem i gotujemy dalej. Następnie miksujemy blenderem, dodajemy imbir oraz curry w stosunku 1:1 oraz sok zdynia-zmiksowana pomarańczy doprawiamy do smaku solą. Podajemy posypane świeżo zmielonym pieprzem oraz dużą ilością natki pietruszki można na środek kapnąć kroplą śmietany. Zupa krem gotowa. Oczywiście jak ktoś lubi pochrupać proponuję dodać zrobione na maśle grzanki. 

 


Produced by Lampart - Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>


error: Content is protected !!