Szpinak z lebiody…

komosa-gotowana

Jedną z najlepszych przystawek do obiadu czy pierogów jest szpinak, jednak ten z pobliskiego warzywniaka ma wprawdzie piękny wygląd, ale dziwny metaliczny posmak. Dlatego warto wykorzystać jego krewną, która rośnie pod naszym nosem – nie warto wydawać pieniędzy, jeśli możemy mieć coś smaczniejszego i to za darmo. Pisałem już wcześniej o komosie tak więc nie będę wymieniał jej zalet → czytaj tutaj. Przypomnę jedynie, że rośnie powszechnie jako chwast przychaci. Pamiętajmy nie zbierać jej rosnącej wzdłuż pól, łatwo gromadzi szkodliwe składniki z nawozów sztucznych. Ponieważ zawiera cenne saponiny – jednak w zbyt dużej ilości – należy ją sparzyć i odlać wodę. Odcedzić, odcisnąć wodę i drobno pokroić. Na patelni na smalcu delikatnie podsmażyć czosnek, nie za mocno, bo zgorzknieje. Dodać pocięte liście komosy i dusić kilka minut. Na koniec dodać jedno całe jajko i dokładnie wymieszać nim się zetnie, posolić, popieprzyć równie delikatnie. I już mamy gotową potrawę.

szpinak z komosyszpinak lebioda


Produced by Lampart and tagged , , - comments disabled.

Sezon pokrzywowy kończy się…jedzmy więc

Pokrzywa zwyczajna

Pokrzywa zwyczajna

Sezon pokrzywowy… Ciepły dzień – można powiedzieć prawdziwie letni dzień latem. W związku z powyższym w południe zabrałem się za koszenie trawy. Trochę jeszcze była mokra, ale cóż zrobić – słońce już nie takie. I choć zieleń soczysta, pachnąca, gęsta i taka świeża. to patrząc na winogrona czy lipę, które od czasu do czasu przesyłają mi listy w postaci spadających żółkniejących liści – robi się trochę żal. Ale z drugiej strony; kto nie lubi zimowych wieczorów przy kominku? W każdym razie w tak wesoły słoneczny dzień postanowiłem ugotować swoją ulubioną zupę – zupę z pokrzywy. Nie jeden sobie pomyśli, że zemną coś jest nie w porządku, ale przejmować się nie będę, ja po prostu nie lubię płacić za kurczaka skonstruowanego w zakładach przemysłu chemiczno-farmaceutycznego. Tak na marginesie to podobno w Polsce przemysł nazwijmy to „drobiowy” zużywa 14 milionów ton antybiotyków i hormonów. Kurczak w hodowli przemysłowej w 6 tygodni osiąga wagę 1,5 kg i idzie pod nóż. Tu na wsi pokrzywapokrzywa cięta cięta 6 tygodniowy kurczak nie jest większy od zaciśniętej pięści. Wracając jednak do mojej dzisiejszej polewki: Pokrzywa jest w zasadzie jadalna w całości, pod warunkiem, że jest młodziutka. Kiedy mamy do czynienia z dorosłym egzemplarzem pozostaje nam do dyspozycji tylko czubek – tak do wysokości 4 listków. Wynika to z tego, że łodyga dorosłej pokrzywy staje się łykowata, wprawdzie można zrywać same liście, ale to jest bardziej pracochłonne. Pokrzywy zbieram ręką – dodam gołą ręką – to kwestia techniki. Tak naprawdę pokrzywę można zgnieść w dłoni i się nie poparzyć. Aby zebrać młode pokrzywy udaję się oczywiście w rejon Na patelnijakiegoś rowu, najlepiej przy pobliskim polu, albo przy strumieniu. Na jeden talerz zupy potrzeba trzy porządne garście pokrzyw. Kiedy przytargamy naszą zdobycz do domu – szatkujemy na patelni. W międzyczasie szklę na patelni cebulę, dodaję mąkę i robię jasną zasmażkę. Po tym dorzucam pociętą w plasterki marchewkę, ziemniaka, pokrzywę i pieprz. Wszystko zalewam gorącym bulionem – oczywiście własnym – broń Boże nie z kostki. Gotuję do miękkości, poczem dodaję łyżkę śmietany wymieszaną z płaską łyżeczką mąki. Wszystko doprawiam sokiem z cytryny. Jeśli ktoś lubi, przed zagotowaniem można dołożyć pociętego w kosteczkę pomidora.

Zupa pokrzywowa

Zupa pokrzywowa

Pokrzywa jest bardzo zdrowa, zawiera dużo żelaza i magnezu – tego naturalnego, a nie w tabletkach. Zawiera też witaminy, jej sok oczyszcza krew, stosowana jest przy leczeniu anemii i kataru siennego. Kiedyś było to pożywienie głodowe, dzisiaj powiedziałbym luksusowe bo ekologiczne i posiadające naturalny smak nie nadawany przez glutaminian sodu. Wieki temu nadziewano nią raki, ale dzisiaj już nie jadamy tego przysmaku z prostej przyczyny – wyginęły w naszych „czystych” jeziorach i teraz znajdują się pod ochroną. Pokrzywę można stosować w potrawach a’la szpinak, można dodawać do kiszonek pasztetów, pizzy, można robić też z niej pyszne placuszki. Jutro udam się do lasów Strzepcz albo Tępcz – tym razem tam poszukam czegoś do jedzenia..


Produced by Lampart and tagged , , , , , - comments disabled.